Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedstawiam Wam.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedstawiam Wam.... Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 kwietnia 2014

Mój złoty Graal wśród podkładów. Bobbi Brown Moisture Rich

Poszukiwania podkładu idealnego jak wiemy może trwać całe życie. Wszystkie moje ostatnie nabytki miały być już tymi jedynymi, ale zawsze jest coś co nie do końca pasuje. U mnie zwykle podkłady wyglądają świetnie nałożone rano, a  po południe w biegu weryfikuje jak naprawdę działają. Zważanie, tłusta skóra, wrażenie przeciążenia... A że nie mam możliwości malować się w ciągu dnia, trochę się pogniewałam na kilka moich dotychczasowych ulubieńców, podkładowych, m.in Nars Scheer Glow czy Clarins Extra Comfort. Dlaczego dziś piszę o Bobbi Brown Moisture Rich Foundation jako o podkładowym Graalu? Bo on mi tej przykrości nie robi. I co więcej - jest boski w każdym możliwym calu. A co robi, a tym w dalszej części posta :)


niedziela, 2 lutego 2014

Limitowankowy haul - Guerlain i Chanel na wiosnę 2014

Tego dnia byłam już raczej lekko spłukana po całym miesiącu, a do perfumerii wpadłam przyjrzeć się nowym kulkom Guerlain. Przy okazji szybki look na limitowanki Chanel i Dior... No i chyba nie muszę dodawać, że nie opuściłam sklepu z pustymi rękami... 



niedziela, 19 stycznia 2014

CHANEL Youes Contraste 63 Plum Attraction i YSL Voupte Sheer Candy 7 Figue Gourmande

Kiedyś nie podchodziłam do stoiska w Sephorze czy Douglasie z wyprzedażą -30% i -40% - wydawało mi się że leżą tam zwykle kosmetyki albo kiepskie, albo w kolorach nie nadających się do noszenia. W tym miesiącu podeszłam dwa razy - i dwa razy wyniosłam perełki przecenione o 50 złotych :). Nowe nabytki to róż CHANEL Youes Contraste 63 Plum Attraction oraz szminka YSL Voupte Sheer Candy 7 Figue Gourmande.



czwartek, 16 stycznia 2014

Hourglass Ambient Lighting Powder

Wiem że wiele z Was bardzo chciało poznać ten puder, dlatego jak tylko wpadł w moje ręce to wyszykowałam dla Was kompleksowego posta na jego temat. Na Hourglass zachorowałam przez niezliczone ohy i ahy w sieci, wszechobecne figurowanie w ulubieńcach zagranicznych blogerek,  YTubowych makijażystów… A że łakoma na wszelakie pudry i rozświetlacze jestem strasznie, to namawiać mnie długo nie było trzeba :D.

sobota, 16 listopada 2013

NARS Satin Lipsticks. Russian Doll, Niagara



Wczoraj dotarły do mnie dwie szminki które zamówiłam z narscosmetics.eu. To mój pierwszy raz kiedy kupiłam szminki w sieci. Przy okazji fascynacji NARSem (i zwiększonym zainteresowaniem szminkami, co wynika chyba z tego, że ilość innych moich kosmetyków kolorowych osiągnęła niepokojący poziom :P). Z racji że nie mam dostępu do NARSa stacjonarnie, a przy ostatnim zetknięciu nie przyjrzałam się szminkom wcale, musiałam polegać w 100% na zdjęciach z sieci.  Zaczęłam od przeglądania (trzeba przyznać) ciekawych nazw szminek na NARSowej stronce.

niedziela, 27 października 2013

13 podkładów i Clarins Extra Comfort

W ciągu ostatniego roku wypróbowałam ogromną liczbę podkładów i kremów BB. Podkład to taki kosmetyk, którego „szukam” całe życie, nawet jak znajdę już ten, który wydaje się już mieć wszystko, czego oczekuję. Mam skórę normalną z tendencją do przesuszeń i okresowych zanieczyszczeń. Zawsze oczekuję przede wszystkim braku efektu maski, rozświetlenia, wygładzenia struktury, możliwości budowania krycia. W tym roku było kilka zachwytów i rozczarowań. Podkład trudno ocenić na pierwszy rzut oka, dlatego nie obawiam się nigdy podejść do ekspedientki i poprosić o wykonanie próbki.

niedziela, 20 października 2013

Bobbi Brown Sparkle Eyeshadow + mała zapowiedź

Jesienią i zimą zdecydowanie zmieniam zestawy kolorówkowe nie tylko w kwestii odcienia podkładu i pudru - kiedy za oknem robi się pochmurno, niechętnie sięgam po koralowe róże do policzków i zdecydowanie nie czuję się odpowiednio w perłowych i "frostowych", zwłaszcza w ciemnych wydaniach. Za to dużo chętniej sięgam po maty (lub kolory z bardzo lekkim połyskiem). Bardzo mnie też ostatnio ciągnęło do zupełnie przeciwnej skrajności, czyli do bardzo mocnego połysku w stylu makijaży z pokazu Chanel. 

wtorek, 15 października 2013

Snowy White.... Guerlain Blanc de Perle.. i NARS


Moja kolekcja śnieżnobiałych pudrów. Zabrakło tu tylko mojego Chanel Cristalline.
 Po dzisiejszych paczkach jakie do mnie dotarły, tegoroczne święta będą bardzo białe... I piękne :D. Bo dzisiejsze nowości zdecydowanie w białej, mroźnej tonacji - bardzo w stylu królewny Śnieżki. Jestem zwolenniczką bardzo jasnych i jednocześnie gładkich i świetlistych twarzy, czyli bardzo uderzam w gusta azjatyckie.

poniedziałek, 23 września 2013

Recenzja: Givenchy Teint Couture + swatche



Dziś pokażę Wam produkty dostępne na rynku od sierpnia bieżącego roku. Testowałam je ostatni miesiąc dość intensywnie dlatego mogę do Was przyjść z recenzją. Produktów inspirowanych wizją skóry która jest perfekcyjna od rana do wieczora, satynowo gładka i nieskazitelna... O podkładzie, który z założenia ma być super wygodny i niewidoczny na skórze, świetlisty i naturalny. Mowa o  Teint Couture od Givenchy :). Jestem posiadaczką obu jego wersji - w kompakcie oraz w lekkim fluidzie. W recenzji postanowiłam ująć je zbiorczo. Może któraś z nich wpadnie Wam w oko? :)


niedziela, 15 września 2013

Glow by Giorgio Armani Fluid Sheer


Jestem  i zawsze byłam sroką - uwielbiam wszystko co się błyszczy. Stąd cały stosik rozświetlaczy w moim kuferku ze skarbami. (swoją drogą pewnie zrobię wątek w którym pokażę wszystkie rozświetlacze jakie posiadam). Dzisiaj pokażę Wam produkt, który nie jest popularny (nie znalazłam o nim żadnych polskich recenzji), a jednocześnie jest unikatowy - nie spotkałam się z takim produktem u innych marek. Mowa o Giorgio Armani Fluid Sheer Foundation.


niedziela, 8 września 2013

Makijaż - NARS Mandchourie w roli głównej

Obiecałam pokazać Wam bliżej mój nowy cień do powiek firmy NARS. Przyznam się że nie miałam okazji zbyt dużo go używać od czasu zakupu ze względu na to że jest to raczej produkt do makijażu wieczorowego, przynajmniej na moje standardy :). Kolor staram się oswoić bo jestem przyzwyczajona do brązów i beży, jednak w takich przydymionych kolorach czuję się bardzo bezpiecznie :).




sobota, 7 września 2013

Rozświetlanie jesienną porą... SHISEIDO Luminizing Satin Face Color


Z okazji faktu, że pogoda robi się coraz to bardziej jesienna, mam w końcu okazję pokazać Wam produkt rozświetlający, który wylądował na dnie kosmetyczki na okres letni, ale z radością go reaktywuję na jesień. Drogie Panie, oto Shiseido Luminizing Satin Face Color w kolorze WT905 High Beam White.


wtorek, 3 września 2013

Przydymiona śliwka - Laura Mercier i Kiko w akcji

Dziś rano wykonałam szybki makijaż żeby pokazać Wam jak prezentują się cienie, które ostatnio zagościły w moim kuferku (haul zakupowy pokazywałam tutaj). W mojej kolekcji mam praktycznie tylko odcienie ziemi, głównie brązy i beże, dlatego nawet taka niewielka odmiana w postaci przygaszonych odcieni śliwki to dla mnie coś zupełnie nowego.



poniedziałek, 2 września 2013

NARS again! Light Reflecting Setting Powder


W ostatnim wątku zakupowym obiecałam przedstawić to cudo w kilku słowach i obietnicy dotrzymam. A NARS Light Reflecting Pressed Setting Powder to naprawdę produkt niezwykły! Dla przypomnienia - kupiłam go w Rzymie i był to 100% spontan, a iskrą był całkiem niewinny swatch na palcu w tamtejszej Sephorze.


sobota, 31 sierpnia 2013

Recenzja: HD High Definition Foundation Make Up For Ever

 Podkład Make Up For Ever odziedziczyłam kilka miesięcy temu po mamie (kolor był dla niej za jasny). W porze letniej mam okazję nosić go prawie codziennie ze względu na odcień który jest na tą porę roku "bardzo mój" :). Czas podsumować moje wrażenia dotyczące osławionego High Definition Foundation. 

O PODKŁADZIE:
To beztłuszczowy, średnio kryjący podkład w płynie idealnie kryje niedoskonałości cery przy jednoczesnym pozostawaniu niewidocznym na skórze, zarówno na ekranie jak i w rzeczywistości. Podkład tworzy efekt "soft-focus", pozostawia skórę nieskazitelną niezależnie od warunków oświetleniowych.  Ujednolica cerę, nadaje skórze naturalny wygląd, nawet w świetle dziennym. Zawiera fukożel - makrocząsteczkę tworzącą naturalną warstwę, biofilm, chroniącą przez utratą wody oraz skutkami niekorzystnego wpływu otoczenia. Wzbogacony o serycyt powoduje, że dłuższe fale odbitego światła pozwalają widzieć cerę o pięknym kolorycie. Jego nietłusta formuła zapewnia suche i matowe wykończenie.


SUCHE DANE: 
Występuje w 26 odcieniach (na polskim rynku znajdziemy go przeważnie w ośmiu). Mój kolor to 125. Za buteleczkę 30ml zapłacimy około 210 złotych.

MOJE WRAŻENIA:
Absolutnie genialny produkt doskonałej jakości. Ma bardzo poręczną buteleczkę i dobrze się aplikuje nawet palcami  - to dzięki płynnej i lekkiej konsystencji. Nie pozostawia smug ani nie zastyga. Na twarzy nie daje wykończenia ani bardzo matowego, ani rozświetlającego - po prostu super naturalne. Zastanawiałam się o co chodzi z tym efektem HD i przekonałam się na własnej skórze. Kiedy malujemy się w oświetleniu pokojowym gdzie światło jest rozproszone, albo przy sztucznym świetle, wiele podkładów wygląda nienagannie. Spróbujcie jednak przejrzeć się w lusterku zaraz po zrobieniu makijażu w świetle dziennym, najlepiej w pełnym słońcu. Prawdopodobnie, jeśli używacie podkładu matującego lub średnio do mocno kryjącego, będzie on widoczny na twarzy w postaci charakterystycznej warstewki. Podkład HD minimalizuje ten efekt i naprawdę daje efekt nagiej skóry. Nie mieszajmy tego wrażenia jednak z brakiem efektu - fluid bardzo ładnie wygładza skórę, kryje jej niedoskonałości bez efektu maski.

TRWAŁOŚĆ:
Według mnie trwałość podkładu jest jego słabą stroną - po całym dniu podczas demakijażu wacik jest czysty. Możemy nie zauważyć momentu kiedy z naturalnego makijażu zamieni się na jego brak. Dlatego nie polubią się z nim osoby które mają cerę problematyczną i liczą na trwały efekt krycia. 

Po lewej efekt na twarzy z użyciem lampy. Na podkładzie użyłam dodatkowo odrobinę mojego nowego NARSa Reflecting Powder :)
PODSUMOWUJĄC:
Doskonały produkt dla osób które chcą uzyskać super naturalny efekt w ciągu dnia. Ładnie nawilża i super się nosi. Uwielbiam go używać w ciągu dnia, kiedy zależy mi na czymś lekkim, niewyczuwalnym ani niewidocznym na twarzy (wtedy można np. bardziej podkreślić oczu nie ryzykując efektu przemalowania). Jednak na większe wyjścia, do sztucznego oświetlenia lub na wieczorne wyjście wolę coś "mocniejszego". W przypadku gdy nosicie go cały dzień, warto mieć przy sobie dodatkowo jakiś produkt do poprawek w ciągu dnia (ja noszę w torebce puder w kompakcie Givenchy Teint Couture). Nie wiem niestety jak sprawdza się u cer problematycznych..

Swatche na ręku wszystkich kolorów możecie znaleźć na stronie http://karlasugar.net/2008/08/mufe-hd-foundation/

UWAGA! W kilku źródłach internetowych przeczytałam że to nie jest podkład odpowiedni do sesji zdjęciowych ani na śluby / imprezy okolicznościowe, gdzie jesteśmy fotografowane w świetle flesha. Powoduje silne odbicia światła. Możecie przeczytać o tym tu - link. Polecam także filmik gossmakeupartist, gdzie wyjaśniony jest ten efekt i zademonstrowany na żywo :). Tutaj akurat z użyciem pudru, sama nigdy tego jednak nie weryfikowałam.

Pozdrawiam!
http://www.makeupandbeautyblog.com/wp-content/uploads/2011/07/mufe-invisible-cover-foundation-shades.jpg

piątek, 16 sierpnia 2013

Chanelowy pył :) Chanel Poudre Cristalline

 
Dziś chciałabym Wam pokazać puder sypki który stanowi u mnie kropkę nad "i" w codziennym makijażu :). Mowa o Cristalline od Chanel. Kupiłam go pod wpływem recenzji Sroczi, którą wtedy namiętnie czytałam post po poście (dziś też tak jest) :). Akurat skończyłam wtedy swój sypaniec od Clinique, rozważałam wypróbowanie Make Up for Ever HD albo właśnie Chanel i jakoś padło na niego (gdy go kupowałam był trudno dostępny w sklepach, więc zadziałał tu czynnik psychologiczny). Oto on:).


poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Givenchy Le Prisme Visage Mat Soft Compact Face Powder



Produkt który dziś recenzuję jest moim pierwszym produktem marki Givenchy. Powiem więcej - produkt, który dziś Wam pokażę, jest moim pierwszym pudrem kompaktowym w życiu :). W obu kwestiach było to na tyle miłe odkrycie, że narodziła się we mnie nowa pasja do prasowańców, a dla marki Givenchy szacuneczek i smak na spróbowanie czegoś jeszcze. Drogie Panie - oto Givenchy Le Prisme Visage Mat Soft Compact Face Powder. W wydaniu numer #83 - Peach Plumetis. 


środa, 31 lipca 2013

Recenzja: Cień Guerlain Ombre Eclat

Odkąd tylko pamiętam, jedynymi cieniami jakie stosowałam były cienie Inglota. Inwestować i eksperymentować zaczęłam stosunkowo niedawno. Swoje pierwsze cienie MAC, Dior i Guerlain nabyłam dopiero w tym roku. Ten ostatni będzie bohaterem dzisiejszego wpisu. Nabyłam go drogą "na poprawę humoru" i był to zupełnie spontaniczny i nieplanowany zakup. Oto Ombre Eclat 1 Couleur 1 Shade od Guerlain :)