Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żółte podtony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żółte podtony. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 kwietnia 2014

Mój złoty Graal wśród podkładów. Bobbi Brown Moisture Rich

Poszukiwania podkładu idealnego jak wiemy może trwać całe życie. Wszystkie moje ostatnie nabytki miały być już tymi jedynymi, ale zawsze jest coś co nie do końca pasuje. U mnie zwykle podkłady wyglądają świetnie nałożone rano, a  po południe w biegu weryfikuje jak naprawdę działają. Zważanie, tłusta skóra, wrażenie przeciążenia... A że nie mam możliwości malować się w ciągu dnia, trochę się pogniewałam na kilka moich dotychczasowych ulubieńców, podkładowych, m.in Nars Scheer Glow czy Clarins Extra Comfort. Dlaczego dziś piszę o Bobbi Brown Moisture Rich Foundation jako o podkładowym Graalu? Bo on mi tej przykrości nie robi. I co więcej - jest boski w każdym możliwym calu. A co robi, a tym w dalszej części posta :)


sobota, 25 stycznia 2014

Nabytki z NARSA :) Swatche + efekt na twarzy


Jak na psychofankę NARSA przystało, nie mogłam się oprzeć zamówienia czegoś i w tym miesiącu. Myślę że satysfakcję osiągnę dopiero wtedy, kiedy z NARSa spróbuję absolutnie wszystkiego.... Tym razem padło na:

poniedziałek, 22 lipca 2013

Nars me Baby! podkład Nars Sheer Glow


Znaleźć podkład idealny jest chyba trudniej niż trafić szóstkę w totka. Szczególnie jeśli się ma cerę problematyczną tak jak ja. Mam skórę mieszaną, rozszerzone pory, skłonność do zaczerwienienia, różowienia i jeszcze okresowe (a ostatnio bardziej permanentne niż okresowe) wypryski. Jeśli jest coś jeszcze co można mieć, to ja na pewno to mam...Kiedyś nie nakładałam podkładu, teraz już nie mam wyjścia, choć paradoksalnie o skórę dbam dużo bardziej niż kiedyś. Winić za to mogę klimatyzację, która zawsze sieje spustoszenie na mojej twarzy.