Powrót z wakacji jest zawsze tak samo traumatyczny. W sumie już zapomniałam, że gdziekolwiek byłam, a tą podróżą żyłam dobre pół roku i wszystko odkładałam na "po USA". Do NYC jechałam z wielkimi nadziejami (jak każdy chyba od XVI wieku, w końcu nie na darmo mówią o mitycznym American Dream), ale koniec końców nie musiałam dokupować kolejnego bagażu. Okazało się, że NYC jest jednym z droższych miast świata, ale kosmetyki i ciuchy mimo wszystko są tańsze niż u nas. Poniżej łupy, które udało mi się kupić w zamian za rezygnację z kolacji i obiadu:D
Pages - Kontakt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NARS Sheer Glow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NARS Sheer Glow. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 2 czerwca 2014
sobota, 25 stycznia 2014
Nabytki z NARSA :) Swatche + efekt na twarzy
Jak na psychofankę NARSA przystało, nie mogłam się oprzeć zamówienia czegoś i w tym miesiącu. Myślę że satysfakcję osiągnę dopiero wtedy, kiedy z NARSa spróbuję absolutnie wszystkiego.... Tym razem padło na:
poniedziałek, 22 lipca 2013
Nars me Baby! podkład Nars Sheer Glow
Znaleźć podkład idealny jest chyba trudniej niż trafić szóstkę w totka. Szczególnie jeśli się ma cerę problematyczną tak jak ja. Mam skórę mieszaną, rozszerzone pory, skłonność do zaczerwienienia, różowienia i jeszcze okresowe (a ostatnio bardziej permanentne niż okresowe) wypryski. Jeśli jest coś jeszcze co można mieć, to ja na pewno to mam...Kiedyś nie nakładałam podkładu, teraz już nie mam wyjścia, choć paradoksalnie o skórę dbam dużo bardziej niż kiedyś. Winić za to mogę klimatyzację, która zawsze sieje spustoszenie na mojej twarzy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

