Dawno mnie tu nie było. Zgodnie z tytułem dziś na tapecie cienie z paletki NAKED 2 i ich odpowiedniki z INGLOTa. Ale najpierw może kilka słów o samej paletce, która jest już legendą w blogosferze. Cienie są tak skomponowane, że będą pasowały do każdego typu urody. Można nią zrobić niezliczoną ilość makijaży, tych dziennych i wieczorowych. Ja do paletki mam stosunkowo mieszane uczucia. Mnie zachwyciła, ale jak robiłam makijaż przyjaciółce to już nie było tak pięknie. Cienie zupełnie nie chciały się blendować i osypywały się niemiłosiernie. Na moim oku z kolei wszystko szło sprawnie i gładko. Pigmentacja jest wręcz szalona, zapewne za sprawą kremowej konsystencji. Jedynie te matowe cienie wydają się być bardziej suche w strukturze i sypkie. Ale to raczej domena matów, z Inglotami mam ten sam problem.
Pages - Kontakt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inglot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inglot. Pokaż wszystkie posty
piątek, 11 kwietnia 2014
sobota, 11 stycznia 2014
Urodzinowa paleta 5x4 Inglot
Post na szybko, bo właśnie szykuję się do wyjścia świętować urodziny przyjaciółki. Zanim zapakowałam prezent w ozdobny papier, wrzucam kilka zdjęć samodzielnie skomponowanego Freedom System składającego się z 20 cieni kwadratowych.
sobota, 14 września 2013
INGLOT vs. MAC - czyli tanie vs. drogie odsłona druga :)
W tym poście zapraszam na wspólne rzucenie okiem na cienie, które wiele łączy, a także wiele dzieli - czyli porównanie cieni polskiej firmy INGLOT oraz nowojorskiej firmy MAC.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

