Poszukiwania podkładu idealnego jak wiemy może trwać całe życie. Wszystkie moje ostatnie nabytki miały być już tymi jedynymi, ale zawsze jest coś co nie do końca pasuje. U mnie zwykle podkłady wyglądają świetnie nałożone rano, a po południe w biegu weryfikuje jak naprawdę działają. Zważanie, tłusta skóra, wrażenie przeciążenia... A że nie mam możliwości malować się w ciągu dnia, trochę się pogniewałam na kilka moich dotychczasowych ulubieńców, podkładowych, m.in Nars Scheer Glow czy Clarins Extra Comfort. Dlaczego dziś piszę o Bobbi Brown Moisture Rich Foundation jako o podkładowym Graalu? Bo on mi tej przykrości nie robi. I co więcej - jest boski w każdym możliwym calu. A co robi, a tym w dalszej części posta :)
Pages - Kontakt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 6 kwietnia 2014
sobota, 25 stycznia 2014
Nabytki z NARSA :) Swatche + efekt na twarzy
Jak na psychofankę NARSA przystało, nie mogłam się oprzeć zamówienia czegoś i w tym miesiącu. Myślę że satysfakcję osiągnę dopiero wtedy, kiedy z NARSa spróbuję absolutnie wszystkiego.... Tym razem padło na:
niedziela, 19 stycznia 2014
CHANEL Youes Contraste 63 Plum Attraction i YSL Voupte Sheer Candy 7 Figue Gourmande
Kiedyś nie podchodziłam do stoiska w Sephorze czy Douglasie z wyprzedażą -30% i -40% - wydawało mi się że leżą tam zwykle kosmetyki albo kiepskie, albo w kolorach nie nadających się do noszenia. W tym miesiącu podeszłam dwa razy - i dwa razy wyniosłam perełki przecenione o 50 złotych :). Nowe nabytki to róż CHANEL Youes Contraste 63 Plum Attraction oraz szminka YSL Voupte Sheer Candy 7 Figue Gourmande.
niedziela, 29 grudnia 2013
TOP10 w 2013: Produkty makijażowe NIEwarte swojej ceny!
W tym roku chcę Wam pokazać jeszcze dwa podsumowania: 10 produktów wysokopółkowych wartych swojej ceny, oraz 10 takich, za które nie warto przepłacać. Na szczęście nie zdarzyło mi się w tym roku wydać pieniędzy na totalny bubel, zbyt dużo czytam i zawsze jestem bardzo dobrze przygotowana do zakupu. Mimo wszystko, za 10 produktów które posiadam zdecydowanie przepłaciłam. Nie są one złe! Większość z nich to bardzo dobre produkty, używam ich (nawet nie na siłę), ale drugi raz, znając stosunek efektu i jakości do ceny, nie kupiłabym ich. Polecam dwa razy przemyśleć ich zakup, zanim też wpadniecie w zapomnienie i zasugerujecie się ich sławą i blogowym rozgłosem!
sobota, 16 listopada 2013
NARS Satin Lipsticks. Russian Doll, Niagara
Wczoraj dotarły do mnie dwie szminki które zamówiłam z narscosmetics.eu. To mój pierwszy raz kiedy kupiłam szminki w sieci. Przy okazji fascynacji NARSem (i zwiększonym zainteresowaniem szminkami, co wynika chyba z tego, że ilość innych moich kosmetyków kolorowych osiągnęła niepokojący poziom :P). Z racji że nie mam dostępu do NARSa stacjonarnie, a przy ostatnim zetknięciu nie przyjrzałam się szminkom wcale, musiałam polegać w 100% na zdjęciach z sieci. Zaczęłam od przeglądania (trzeba przyznać) ciekawych nazw szminek na NARSowej stronce.
sobota, 2 listopada 2013
NARS And God Created The Woman
Tak wiem... Znowu kolejna wątek poświęcony kosmetykowi NARSa, tym razem pięknej paletce, którą upolowałam w bardzo dobrej cenie na eBayu. NARS And God Created The Woman - paleta 6 cieni w zestawie z bazą i grubym pędzelkiem.
niedziela, 8 września 2013
Makijaż - NARS Mandchourie w roli głównej
Obiecałam pokazać Wam bliżej mój nowy cień do powiek firmy NARS. Przyznam się że nie miałam okazji zbyt dużo go używać od czasu zakupu ze względu na to że jest to raczej produkt do makijażu wieczorowego, przynajmniej na moje standardy :). Kolor staram się oswoić bo jestem przyzwyczajona do brązów i beży, jednak w takich przydymionych kolorach czuję się bardzo bezpiecznie :).
wtorek, 3 września 2013
Przydymiona śliwka - Laura Mercier i Kiko w akcji
Dziś rano wykonałam szybki makijaż żeby pokazać Wam jak prezentują się
cienie, które ostatnio zagościły w moim kuferku (haul zakupowy
pokazywałam tutaj). W mojej kolekcji mam praktycznie tylko odcienie
ziemi, głównie brązy i beże, dlatego nawet taka niewielka odmiana w
postaci przygaszonych odcieni śliwki to dla mnie coś zupełnie nowego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





