Dziś chciałabym Wam pokazać puder sypki który stanowi u mnie kropkę nad "i" w codziennym makijażu :). Mowa o Cristalline od Chanel. Kupiłam go pod wpływem recenzji Sroczi, którą wtedy namiętnie czytałam post po poście (dziś też tak jest) :). Akurat skończyłam wtedy swój sypaniec od Clinique, rozważałam wypróbowanie Make Up for Ever HD albo właśnie Chanel i jakoś padło na niego (gdy go kupowałam był trudno dostępny w sklepach, więc zadziałał tu czynnik psychologiczny). Oto on:).
Pages - Kontakt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 sierpnia 2013
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
sobota, 10 sierpnia 2013
piątek, 9 sierpnia 2013
Madame Rougit i Teint Couture - pierwsze spotkanie :)
Dostałam dziś cynk od znajomej konsultantki z Sephory że dotarła.... Dwie sztuki. Byłam na miejscu zanim został tknięty tester. Urodzie tego różu nie mogłam się oprzeć. Drogie Panie, oto Guerlain Madame Rougit Blush 4 Couleurs. Pięknyyyyyy! I pachnie jak meteorytowe kuleczki.... =)
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Givenchy Le Prisme Visage Mat Soft Compact Face Powder
Produkt który dziś recenzuję jest moim pierwszym produktem marki Givenchy. Powiem więcej - produkt, który dziś Wam pokażę, jest moim pierwszym pudrem kompaktowym w życiu :). W obu kwestiach było to na tyle miłe odkrycie, że narodziła się we mnie nowa pasja do prasowańców, a dla marki Givenchy szacuneczek i smak na spróbowanie czegoś jeszcze. Drogie Panie - oto Givenchy Le Prisme Visage Mat Soft Compact Face Powder. W wydaniu numer #83 - Peach Plumetis.
środa, 31 lipca 2013
Recenzja: Cień Guerlain Ombre Eclat
Odkąd tylko pamiętam, jedynymi cieniami jakie stosowałam były cienie
Inglota. Inwestować i eksperymentować zaczęłam stosunkowo niedawno. Swoje pierwsze cienie MAC, Dior i Guerlain nabyłam dopiero w
tym roku. Ten ostatni będzie bohaterem dzisiejszego wpisu. Nabyłam go
drogą "na poprawę humoru" i był to zupełnie spontaniczny i nieplanowany
zakup. Oto Ombre Eclat 1 Couleur 1 Shade od Guerlain :)
czwartek, 18 lipca 2013
Clarins: Everlasting vs. SkinIllusion. Recenzja i porównanie :)
poniedziałek, 15 lipca 2013
Recenzja: Dior 5 Couleurs Eyeshadow, Night Dust
Dziś recenzja którą pisze mi się lekko i przyjemnie, bo to recenzja
najlepszych cieni do powiek jakie miałam okazję stosować. Mowa o Dior 5
Couleurs Eyeshadow. Mój kolor to Night Dust :).
środa, 10 lipca 2013
niedziela, 7 lipca 2013
DIY: Highlighter krok po kroku
Od dłuższego czasu rozświetlacz to mój ulubiony element makijażu. Moja kolejka składa się obecnie z dziesięciu rozświetlaczy różnych marek, ale nadal szukam tego najlepszego. Niestety, rozświetlacze dostępne na rynku są bardzo różne i nie zawsze dają oczekiwane efekty (połowa kupionych przeze mnie okazała się być niewypałem). Moje upodobania do rozświetlenia, testowania różnych efektów i kolorów nie mogą kończyć się za każdym razem kupnem nowego produktu… Dlatego zajęłam się produkcją własnych kosmetyków kolorowych, zwłaszcza rozświetlaczy :).
Dziś pokażę Wam jak w łatwy i przyjemny (i tani!) sposób skomponować idealnie dopasowany do naszych potrzeb rozświetlacz prasowany z wykorzystaniem gotowych pigmentów. Swój zestaw pigmentów i komponentów skompletowałam w sklepie internetowym kolorówka.com. Wystarczą najmniejsze dostępne opakowania - nawet z tego da się ukręcić na kilka produktów.
Składniki:
1. alkohol etylowy (spirytus 95%) – będzie służył do rozrabiania masy na mokro
2. kilka kropel gliceryny (lub oleju jojoba) – niweluje sypkość pudru po sprasowaniu, dzięki niej masa jest zwarta o produkt nie pyli
3. pigmenty perłowe (miki) o wybranych przez nas odcieniach – czyli nasz główny składnik kolorystyczny.
4. baza kosmetyczna (Veil Base Mix albo Blush Base Mix)
5. stearynian magnezu – poprawia przyczepność. Nie jest jednak konieczny jeśli używamy bazy kosmetycznej.
3, 4 i 5 dostaniemy na kolorówce, 2 w aptece, a 1 w monopolowym ;). Dodatkowo potrzebne będzie nam puste opakowanie kosmetyczne (po starym pudrze, różu itp.), w którym przyrządzimy swój produkt. Opakowanie można zakupić także na stronie kolorówki. Do tego sprzęt laboratoryjny (ja używam porcelanowego moździerza, ale łyżka i filiżanka w zupełności wystarczą).
Wykonanie:
1. Do naczynia dodajemy 1/3 łyżeczki bazy kosmetycznej i wybrane pigmenty perłowe. Ja stosuję proporcję 1:4 w celu uzyskania bardzo świetlistego produktu. Proszki dodajemy na oko, ale zwykle jest to nie więcej niż 2 łyżeczki od herbaty w sumie. Do tego dodajemy szczyptę stearynianu magnezu.
W swojej recepturze wykorzystałam Blush Base Mix oraz pigmenty: Super Cooper, Satin Gold, Silk Red, oraz Winter Rose. Wybór nie był skrupulatnie przemyślany - zawsze sypię na oko to co akurat mi się podoba, więc za każdym razem otrzymuję trochę inny produkt :)
2. Proszki mieszamy ze sobą, dodajemy glicerynę (dosłownie dwie krople, jak dodamy za dużo to rozświetlasz będzie zbyt twardy i zwarty!).
3. Dolewamy też małe ilości spirytusu (naszym celem jest uzyskanie masy o konsystencji jogurtu. Jeśli naleje się Wam zbyt wiele i konsystencja będzie bardzo rzadka, to się nie przejmujemy – cały spirytus wyparuje, trzeba będzie jedynie dłużej poczekać :).
4. Mieszamy składniki do otrzymania jednolitej masy.
5. Gęstą masę przelewamy do naszego opakowania kosmetycznego, równo rozprowadzamy, pozostawiamy do zastygnięcia (proces trwa od 12 do nawet do 48 godzin).
6. Gęstnienie kontrolujemy – kiedy masa nie będzie kleista, tylko plastyczna, prasujemy puder z pomocą np. ręcznika papierowego – delikatnie dociskamy puder, aż dociskany papier przestanie być mokry. Na tym etapie lubię także poszaleć z jakimiś wzorkami :P.
7. Czekamy jeszcze kilka(naście) godzin i… voila!
Mój rozświetlacz to typowa perła bez drobinek, mieniący się na szampańskie złoto z lekką poświatą czerwieni i różu. O to mi właśnie chodziło :).
Moje rady:
- Można odrobinę przyspieszyć proces wysychania na słońcu, ale trzeba uważać i bacznie obserwować, bo puder może się przesuszyć i popękać
- Nie należy suszyć pudru w piekarniku w plastikowych puderniczkach!
- Puder należy wylewać do tego przeznaczonych opakowań. Nie polecam wylewania na plastik.
W razie jakichkolwiek pytań zapraszam do komentowania :).
poniedziałek, 1 lipca 2013
Recenzja: Bobbi Brown Shimmer Brick
Dziś przychodzę z recenzją kultowego rozświetlacza Bobbi Brown Shimmer Brick. Jest to ręcznie wykonany produkt amrykańskiej firmy, której założycielką jest światowej sławy wizażystka Bobbi Brown. Produkt Shimmer Brick to kosmetyk o wszechstronnym zastosowaniu - do rozświetlania, konturowania, do stosowania jako róż, a nawet cień do powiek. W polskich perfumeriach (przede wszytskim Douglas) znajdziemy w regularnej sprzedaży 5 odcieni (Rose, Beige, Pink Quartz, Nectar, Bronze), można też co jakiś czas także trafić na sezonowe limitowanki. Z obserwacji na zagranicznych stronach i blogach, widzę że gama kolorystyczna jest dużo szersza, więc jeśli macie okazję przebywać za granicą to jest to dobra okazja żeby się mu lepiej przyjrzeć :).
sobota, 29 czerwca 2013
Recenzja: Chanel Les Beiges Poudre
Zastanawiałam się, którą recenzję umieścić jako pierwszą. Postawiłam na recenzję tego pudru, ponieważ jest to produkt na temat którego wyrobiłam sobie (pomimo niewiele ponad miesięcznego użytkowania) silną opinię. Jaka ona jest - zapraszam do lektury :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















