Dzisiejszy post to szybkie podsumowanie grudniowych łowów kolorówkowych. W tym miesiącu 100% nowych nabytków no produkty NARS :)
Pages - Kontakt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rozświetlacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rozświetlacz. Pokaż wszystkie posty
środa, 25 grudnia 2013
piątek, 6 grudnia 2013
12 rozświetlaczy... Moja kolekcja :)
Jak można zauważyć po moich wpisach, mam obsesję na punkcie rozświetlaczy. Obecnie moja kolekcja liczy 12 sztuk różnych marek, a wkrótce dołączy do niej trzynasty - NARS Multi Use Stick w kolorze Copacabana. Jeśli szukasz rozświetlacza dla siebie, to zapraszam do poniższej przeglądówki mojej kolekcji :).
poniedziałek, 18 listopada 2013
GA 2014: Giorgio Armani Belladonna Highlighting Palette
Ostatnio podczas zakupów w sieci u jednego ze sprawdzonych sprzedawców na allegro natknęłam się na coś co mnie bardzo zaintrygowało - rozświetlacz Giorgio Armani Belladonna Highlighting Palette z kolekcji wiosennej 2014. Chwilę się zawiesiłam w niedowierzaniu, że taki kosmetyk jest do kupienia (co prawda w formie testera). Gdybym miała wątpliwości co do źródła... To może bym się zastanawiała chwilę dłużej. A tak, kliknęłam niemalże natychmiast :).
czwartek, 14 listopada 2013
Meteorites Cruel Gardenia Illuminating Iridescent Powder od Guerlain- swatch
Dziś szybko i krótko, bo ostatnio zupełnie opuściła mnie wena. To pewnie przez znienawidzony listopad. Byle do wiosny... Cruel Gardenia od Guerlain to chyba jedyny rozświetlacz, którego Monika jeszcze nie ma, ale obie wiemy, że to się pewnie wkrótce zmieni. Gardenia zadebiutowała na początku 2012 roku jako element limitowanki i zniknęła z półek sklepowych właściwie natychmiast po premierze. Kosmetyk jest raczej niedostępny, ale radzę szukać na lotniskach, może ktoś będzie miał szczęście.
niedziela, 20 października 2013
Bobbi Brown Sparkle Eyeshadow + mała zapowiedź
Jesienią i zimą zdecydowanie zmieniam zestawy kolorówkowe nie tylko w kwestii odcienia podkładu i pudru - kiedy za oknem robi się pochmurno, niechętnie sięgam po koralowe róże do policzków i zdecydowanie nie czuję się odpowiednio w perłowych i "frostowych", zwłaszcza w ciemnych wydaniach. Za to dużo chętniej sięgam po maty (lub kolory z bardzo lekkim połyskiem). Bardzo mnie też ostatnio ciągnęło do zupełnie przeciwnej skrajności, czyli do bardzo mocnego połysku w stylu makijaży z pokazu Chanel.
środa, 2 października 2013
niedziela, 15 września 2013
Glow by Giorgio Armani Fluid Sheer
Jestem i zawsze byłam sroką - uwielbiam wszystko co się błyszczy. Stąd cały stosik rozświetlaczy w moim kuferku ze skarbami. (swoją drogą pewnie zrobię wątek w którym pokażę wszystkie rozświetlacze jakie posiadam). Dzisiaj pokażę Wam produkt, który nie jest popularny (nie znalazłam o nim żadnych polskich recenzji), a jednocześnie jest unikatowy - nie spotkałam się z takim produktem u innych marek. Mowa o Giorgio Armani Fluid Sheer Foundation.
sobota, 7 września 2013
Rozświetlanie jesienną porą... SHISEIDO Luminizing Satin Face Color
Z okazji faktu, że pogoda robi się coraz to bardziej jesienna, mam w końcu okazję pokazać Wam produkt rozświetlający, który wylądował na dnie kosmetyczki na okres letni, ale z radością go reaktywuję na jesień. Drogie Panie, oto Shiseido Luminizing Satin Face Color w kolorze WT905 High Beam White.
MAC - polowanie w stolicy zakończone sukcesem
Wypad do stolicy zawsze kończy się wizytą w MACu - nie inaczej było w
tym tygodniu. Oto moje zdobycze. Tym razem uderzyłam w produkty kultowe.
środa, 10 lipca 2013
niedziela, 7 lipca 2013
DIY: Highlighter krok po kroku
Od dłuższego czasu rozświetlacz to mój ulubiony element makijażu. Moja kolejka składa się obecnie z dziesięciu rozświetlaczy różnych marek, ale nadal szukam tego najlepszego. Niestety, rozświetlacze dostępne na rynku są bardzo różne i nie zawsze dają oczekiwane efekty (połowa kupionych przeze mnie okazała się być niewypałem). Moje upodobania do rozświetlenia, testowania różnych efektów i kolorów nie mogą kończyć się za każdym razem kupnem nowego produktu… Dlatego zajęłam się produkcją własnych kosmetyków kolorowych, zwłaszcza rozświetlaczy :).
Dziś pokażę Wam jak w łatwy i przyjemny (i tani!) sposób skomponować idealnie dopasowany do naszych potrzeb rozświetlacz prasowany z wykorzystaniem gotowych pigmentów. Swój zestaw pigmentów i komponentów skompletowałam w sklepie internetowym kolorówka.com. Wystarczą najmniejsze dostępne opakowania - nawet z tego da się ukręcić na kilka produktów.
Składniki:
1. alkohol etylowy (spirytus 95%) – będzie służył do rozrabiania masy na mokro
2. kilka kropel gliceryny (lub oleju jojoba) – niweluje sypkość pudru po sprasowaniu, dzięki niej masa jest zwarta o produkt nie pyli
3. pigmenty perłowe (miki) o wybranych przez nas odcieniach – czyli nasz główny składnik kolorystyczny.
4. baza kosmetyczna (Veil Base Mix albo Blush Base Mix)
5. stearynian magnezu – poprawia przyczepność. Nie jest jednak konieczny jeśli używamy bazy kosmetycznej.
3, 4 i 5 dostaniemy na kolorówce, 2 w aptece, a 1 w monopolowym ;). Dodatkowo potrzebne będzie nam puste opakowanie kosmetyczne (po starym pudrze, różu itp.), w którym przyrządzimy swój produkt. Opakowanie można zakupić także na stronie kolorówki. Do tego sprzęt laboratoryjny (ja używam porcelanowego moździerza, ale łyżka i filiżanka w zupełności wystarczą).
Wykonanie:
1. Do naczynia dodajemy 1/3 łyżeczki bazy kosmetycznej i wybrane pigmenty perłowe. Ja stosuję proporcję 1:4 w celu uzyskania bardzo świetlistego produktu. Proszki dodajemy na oko, ale zwykle jest to nie więcej niż 2 łyżeczki od herbaty w sumie. Do tego dodajemy szczyptę stearynianu magnezu.
W swojej recepturze wykorzystałam Blush Base Mix oraz pigmenty: Super Cooper, Satin Gold, Silk Red, oraz Winter Rose. Wybór nie był skrupulatnie przemyślany - zawsze sypię na oko to co akurat mi się podoba, więc za każdym razem otrzymuję trochę inny produkt :)
2. Proszki mieszamy ze sobą, dodajemy glicerynę (dosłownie dwie krople, jak dodamy za dużo to rozświetlasz będzie zbyt twardy i zwarty!).
3. Dolewamy też małe ilości spirytusu (naszym celem jest uzyskanie masy o konsystencji jogurtu. Jeśli naleje się Wam zbyt wiele i konsystencja będzie bardzo rzadka, to się nie przejmujemy – cały spirytus wyparuje, trzeba będzie jedynie dłużej poczekać :).
4. Mieszamy składniki do otrzymania jednolitej masy.
5. Gęstą masę przelewamy do naszego opakowania kosmetycznego, równo rozprowadzamy, pozostawiamy do zastygnięcia (proces trwa od 12 do nawet do 48 godzin).
6. Gęstnienie kontrolujemy – kiedy masa nie będzie kleista, tylko plastyczna, prasujemy puder z pomocą np. ręcznika papierowego – delikatnie dociskamy puder, aż dociskany papier przestanie być mokry. Na tym etapie lubię także poszaleć z jakimiś wzorkami :P.
7. Czekamy jeszcze kilka(naście) godzin i… voila!
Mój rozświetlacz to typowa perła bez drobinek, mieniący się na szampańskie złoto z lekką poświatą czerwieni i różu. O to mi właśnie chodziło :).
Moje rady:
- Można odrobinę przyspieszyć proces wysychania na słońcu, ale trzeba uważać i bacznie obserwować, bo puder może się przesuszyć i popękać
- Nie należy suszyć pudru w piekarniku w plastikowych puderniczkach!
- Puder należy wylewać do tego przeznaczonych opakowań. Nie polecam wylewania na plastik.
W razie jakichkolwiek pytań zapraszam do komentowania :).
poniedziałek, 1 lipca 2013
Recenzja: Bobbi Brown Shimmer Brick
Dziś przychodzę z recenzją kultowego rozświetlacza Bobbi Brown Shimmer Brick. Jest to ręcznie wykonany produkt amrykańskiej firmy, której założycielką jest światowej sławy wizażystka Bobbi Brown. Produkt Shimmer Brick to kosmetyk o wszechstronnym zastosowaniu - do rozświetlania, konturowania, do stosowania jako róż, a nawet cień do powiek. W polskich perfumeriach (przede wszytskim Douglas) znajdziemy w regularnej sprzedaży 5 odcieni (Rose, Beige, Pink Quartz, Nectar, Bronze), można też co jakiś czas także trafić na sezonowe limitowanki. Z obserwacji na zagranicznych stronach i blogach, widzę że gama kolorystyczna jest dużo szersza, więc jeśli macie okazję przebywać za granicą to jest to dobra okazja żeby się mu lepiej przyjrzeć :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















