Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkład. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 kwietnia 2014

Pierwsze wrażanie.. NARS Pure Radiant Tinted Moisturizer

Jest nowy miesiąc, jest i nowy NARS. Tym razem NARS Pure Radiant Tinted Moisturizer - tak lekki i nawilżający, że trudno go nazwać podkładem. Słowo krem koloryzujący nie pasuje do niego zupełnie. Ani krem BB. Tinted Moisturizer to Tinted Moisturizer - ulepszacz nagiej skóry.


niedziela, 6 kwietnia 2014

Mój złoty Graal wśród podkładów. Bobbi Brown Moisture Rich

Poszukiwania podkładu idealnego jak wiemy może trwać całe życie. Wszystkie moje ostatnie nabytki miały być już tymi jedynymi, ale zawsze jest coś co nie do końca pasuje. U mnie zwykle podkłady wyglądają świetnie nałożone rano, a  po południe w biegu weryfikuje jak naprawdę działają. Zważanie, tłusta skóra, wrażenie przeciążenia... A że nie mam możliwości malować się w ciągu dnia, trochę się pogniewałam na kilka moich dotychczasowych ulubieńców, podkładowych, m.in Nars Scheer Glow czy Clarins Extra Comfort. Dlaczego dziś piszę o Bobbi Brown Moisture Rich Foundation jako o podkładowym Graalu? Bo on mi tej przykrości nie robi. I co więcej - jest boski w każdym możliwym calu. A co robi, a tym w dalszej części posta :)


poniedziałek, 10 lutego 2014

HAUL wymiankowy


Dzisiejszy post ekspresowy, żeby przerwać całotygodniową pustkę na blogu. Jestem w trakcie sesji, więc blogosfera została odsunięta na drugi plan. W chwili przerwy postanowiłam pokazać trzy wspaniałe produkty, które nabyłam drogą wymiany na wizaz.pl.

sobota, 25 stycznia 2014

Nabytki z NARSA :) Swatche + efekt na twarzy


Jak na psychofankę NARSA przystało, nie mogłam się oprzeć zamówienia czegoś i w tym miesiącu. Myślę że satysfakcję osiągnę dopiero wtedy, kiedy z NARSa spróbuję absolutnie wszystkiego.... Tym razem padło na:

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Giorgio Armani Lasting Silk

NARS Sheer Glow klik! jest już na wykończeniu więc postanowiłam tymczasowo nie przedłużać z nim umowy i przerzuciłam się na Armaniego. Używam już od miesiąca i powinnam mieć wyrobioną opinię na jego temat, ale sama nie wiem czy jestem zachwycona. A jak nie wiem to chyba nie jestem. Może zacznę od tego jakie podkłady lubię:
pierwsze primo: średnie krycie, które można budować. Nie znoszę efektu maski. Mimo że mam sporo niedoskonałości, to wolę już żeby je było widać niż 3cm szpachli, która moim zdaniem pogarsza sprawę.
drugie primo: używam tylko kolorów z żółtymi podtonami. Nawet neutralne odrzucam. Niestety moja twarz często przypomina kolorem buraka. Różowe podkłady robią ze mnie świnkę, a neutralne beże nie kamuflują czerwieni. 
trzecie primo: lubię podkłady rozświetlające, ale nie takie z brokatem i złotymi drobinkami, tylko takie które wydobywają naturalny (ekhm, powiedzmy, że naturalny), zdrowy blask skóry. Taki no make-up make-up. Przede mną pewnie jeszcze daleka droga do takiego efektu, ale najważniejsze, że wiem w którym kierunku iść.


niedziela, 27 października 2013

13 podkładów i Clarins Extra Comfort

W ciągu ostatniego roku wypróbowałam ogromną liczbę podkładów i kremów BB. Podkład to taki kosmetyk, którego „szukam” całe życie, nawet jak znajdę już ten, który wydaje się już mieć wszystko, czego oczekuję. Mam skórę normalną z tendencją do przesuszeń i okresowych zanieczyszczeń. Zawsze oczekuję przede wszystkim braku efektu maski, rozświetlenia, wygładzenia struktury, możliwości budowania krycia. W tym roku było kilka zachwytów i rozczarowań. Podkład trudno ocenić na pierwszy rzut oka, dlatego nie obawiam się nigdy podejść do ekspedientki i poprosić o wykonanie próbki.

poniedziałek, 23 września 2013

Recenzja: Givenchy Teint Couture + swatche



Dziś pokażę Wam produkty dostępne na rynku od sierpnia bieżącego roku. Testowałam je ostatni miesiąc dość intensywnie dlatego mogę do Was przyjść z recenzją. Produktów inspirowanych wizją skóry która jest perfekcyjna od rana do wieczora, satynowo gładka i nieskazitelna... O podkładzie, który z założenia ma być super wygodny i niewidoczny na skórze, świetlisty i naturalny. Mowa o  Teint Couture od Givenchy :). Jestem posiadaczką obu jego wersji - w kompakcie oraz w lekkim fluidzie. W recenzji postanowiłam ująć je zbiorczo. Może któraś z nich wpadnie Wam w oko? :)


niedziela, 15 września 2013

Glow by Giorgio Armani Fluid Sheer


Jestem  i zawsze byłam sroką - uwielbiam wszystko co się błyszczy. Stąd cały stosik rozświetlaczy w moim kuferku ze skarbami. (swoją drogą pewnie zrobię wątek w którym pokażę wszystkie rozświetlacze jakie posiadam). Dzisiaj pokażę Wam produkt, który nie jest popularny (nie znalazłam o nim żadnych polskich recenzji), a jednocześnie jest unikatowy - nie spotkałam się z takim produktem u innych marek. Mowa o Giorgio Armani Fluid Sheer Foundation.


sobota, 31 sierpnia 2013

Recenzja: HD High Definition Foundation Make Up For Ever

 Podkład Make Up For Ever odziedziczyłam kilka miesięcy temu po mamie (kolor był dla niej za jasny). W porze letniej mam okazję nosić go prawie codziennie ze względu na odcień który jest na tą porę roku "bardzo mój" :). Czas podsumować moje wrażenia dotyczące osławionego High Definition Foundation. 

O PODKŁADZIE:
To beztłuszczowy, średnio kryjący podkład w płynie idealnie kryje niedoskonałości cery przy jednoczesnym pozostawaniu niewidocznym na skórze, zarówno na ekranie jak i w rzeczywistości. Podkład tworzy efekt "soft-focus", pozostawia skórę nieskazitelną niezależnie od warunków oświetleniowych.  Ujednolica cerę, nadaje skórze naturalny wygląd, nawet w świetle dziennym. Zawiera fukożel - makrocząsteczkę tworzącą naturalną warstwę, biofilm, chroniącą przez utratą wody oraz skutkami niekorzystnego wpływu otoczenia. Wzbogacony o serycyt powoduje, że dłuższe fale odbitego światła pozwalają widzieć cerę o pięknym kolorycie. Jego nietłusta formuła zapewnia suche i matowe wykończenie.


SUCHE DANE: 
Występuje w 26 odcieniach (na polskim rynku znajdziemy go przeważnie w ośmiu). Mój kolor to 125. Za buteleczkę 30ml zapłacimy około 210 złotych.

MOJE WRAŻENIA:
Absolutnie genialny produkt doskonałej jakości. Ma bardzo poręczną buteleczkę i dobrze się aplikuje nawet palcami  - to dzięki płynnej i lekkiej konsystencji. Nie pozostawia smug ani nie zastyga. Na twarzy nie daje wykończenia ani bardzo matowego, ani rozświetlającego - po prostu super naturalne. Zastanawiałam się o co chodzi z tym efektem HD i przekonałam się na własnej skórze. Kiedy malujemy się w oświetleniu pokojowym gdzie światło jest rozproszone, albo przy sztucznym świetle, wiele podkładów wygląda nienagannie. Spróbujcie jednak przejrzeć się w lusterku zaraz po zrobieniu makijażu w świetle dziennym, najlepiej w pełnym słońcu. Prawdopodobnie, jeśli używacie podkładu matującego lub średnio do mocno kryjącego, będzie on widoczny na twarzy w postaci charakterystycznej warstewki. Podkład HD minimalizuje ten efekt i naprawdę daje efekt nagiej skóry. Nie mieszajmy tego wrażenia jednak z brakiem efektu - fluid bardzo ładnie wygładza skórę, kryje jej niedoskonałości bez efektu maski.

TRWAŁOŚĆ:
Według mnie trwałość podkładu jest jego słabą stroną - po całym dniu podczas demakijażu wacik jest czysty. Możemy nie zauważyć momentu kiedy z naturalnego makijażu zamieni się na jego brak. Dlatego nie polubią się z nim osoby które mają cerę problematyczną i liczą na trwały efekt krycia. 

Po lewej efekt na twarzy z użyciem lampy. Na podkładzie użyłam dodatkowo odrobinę mojego nowego NARSa Reflecting Powder :)
PODSUMOWUJĄC:
Doskonały produkt dla osób które chcą uzyskać super naturalny efekt w ciągu dnia. Ładnie nawilża i super się nosi. Uwielbiam go używać w ciągu dnia, kiedy zależy mi na czymś lekkim, niewyczuwalnym ani niewidocznym na twarzy (wtedy można np. bardziej podkreślić oczu nie ryzykując efektu przemalowania). Jednak na większe wyjścia, do sztucznego oświetlenia lub na wieczorne wyjście wolę coś "mocniejszego". W przypadku gdy nosicie go cały dzień, warto mieć przy sobie dodatkowo jakiś produkt do poprawek w ciągu dnia (ja noszę w torebce puder w kompakcie Givenchy Teint Couture). Nie wiem niestety jak sprawdza się u cer problematycznych..

Swatche na ręku wszystkich kolorów możecie znaleźć na stronie http://karlasugar.net/2008/08/mufe-hd-foundation/

UWAGA! W kilku źródłach internetowych przeczytałam że to nie jest podkład odpowiedni do sesji zdjęciowych ani na śluby / imprezy okolicznościowe, gdzie jesteśmy fotografowane w świetle flesha. Powoduje silne odbicia światła. Możecie przeczytać o tym tu - link. Polecam także filmik gossmakeupartist, gdzie wyjaśniony jest ten efekt i zademonstrowany na żywo :). Tutaj akurat z użyciem pudru, sama nigdy tego jednak nie weryfikowałam.

Pozdrawiam!
http://www.makeupandbeautyblog.com/wp-content/uploads/2011/07/mufe-invisible-cover-foundation-shades.jpg

piątek, 9 sierpnia 2013

Madame Rougit i Teint Couture - pierwsze spotkanie :)


Dostałam dziś cynk od znajomej konsultantki z Sephory że dotarła.... Dwie sztuki. Byłam na miejscu zanim został tknięty tester. Urodzie tego różu nie mogłam się oprzeć. Drogie Panie, oto Guerlain Madame Rougit Blush 4 Couleurs. Pięknyyyyyy! I pachnie jak meteorytowe kuleczki.... =)


poniedziałek, 22 lipca 2013

Nars me Baby! podkład Nars Sheer Glow


Znaleźć podkład idealny jest chyba trudniej niż trafić szóstkę w totka. Szczególnie jeśli się ma cerę problematyczną tak jak ja. Mam skórę mieszaną, rozszerzone pory, skłonność do zaczerwienienia, różowienia i jeszcze okresowe (a ostatnio bardziej permanentne niż okresowe) wypryski. Jeśli jest coś jeszcze co można mieć, to ja na pewno to mam...Kiedyś nie nakładałam podkładu, teraz już nie mam wyjścia, choć paradoksalnie o skórę dbam dużo bardziej niż kiedyś. Winić za to mogę klimatyzację, która zawsze sieje spustoszenie na mojej twarzy. 


czwartek, 18 lipca 2013

Clarins: Everlasting vs. SkinIllusion. Recenzja i porównanie :)


Dzisiejszy post jest poświęcony podkładom firmy Clarins:  Clarins, Skin Illusion Natural Radiance Foundation SPF 10 (Nawilżający podkład mineralny) oraz Clarins, Everlasting Foundation SPF 15 (Podkład do twarzy o przedłużonej trwałości). Jest to recenzja zbiorcza z elementami porównania obu produktów. Zapraszam do lektury :).